Praca praca

No co ucilismy robote na farmie, byly za male place i za duzo roboty, pobudka o 6:30 na polu o 7:00 a konczylismy o 20-22 wiec ciagl tyra. po robocie zjechalismy do amsterdamu do znajomego mareczka szukac tam pracy ale biurokracja holenderska nas zjadla, niby praca byla ale wymagala kilku punktow: zamldowanie , konto itp.... co nie bvylo latwa sprawa do zalatwienie teraz siedze w utrechcie na squacie. ale robota ponoc ma byc dla mnie w amsta wiec sie zobaczy jak z powrotem plany byly na niedziele ale wszystko sie tu zmienia jak w kalejdoskopie. musze teraz znalezc nocleg w amsta i po problemie. jak sie nie uda to we wtorek wracam z gieldy samochodowej w utrchece do polski. Zdjecia mam ale na razie nie mam sily ani czasu ich wrzucic po powrocie cos opublikuje.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Yo kurde to przerabane :/ pala taka praca na farmie ciezka praca :/ szkoda chlopie , a moze z amsterdamu do usa przylecisz ? ale viza... hm.. kurde zycze powodzenia i juz planuje nasze spotkanie po powrocie !

ps: jak jestes na gieldzie zobacz jakie maja ceny samochodow hm.. tak zobacz wiesz golf 4 ile stoi i moze jakies focus i reno scenic roczniki takie od 99 w gore (; c'ya

nzn pisze...

a ja juz we wro.
i juz planuje powort hehe

pawel pisze...

moja dziewczyna tez wrocila z NL. takze robila przy kwaitach tylko rzucila robote po 2 dniach. jebac to 3,5tys. nie ma mowy dla wysyku.

pozdro kubus i trzymaj sie tam;)

buziaki z aberdeen/szkocja;)